maelen blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2002

Lista ;)

Brak komentarzy

Właśnie zrobiłam sobie przerwę między porządkami i wypiekaniem cynamonowych ciasteczek. I tak się zastanawiam…Co roku robie jakąś durną listę rzeczy które muszę kupić z myślą o innych. W tym roku zrobię listę rzeczy które sama chciałabym dostać. Wiem, że nie ma świetych Mikołajów a już napewno wiem, że nie przychodzą do tak niegrzecznych osób jak ja…ale, co mi szkodzi?
c.d.n.

One Way Train

1 komentarz

Call you up in the middle of the night
Like a firefly without a light
You were there like a blowtorch burning
I was a key that could use a little turning

So tired that I could’t even sleep
So many secrets I couldn’t keep
Promised myself I wouldn’t weep
One more promise I wouldn’t keep

It seems no one can help me now
I’m in too deep there’s no way out
This time I have really let myself astray

Runaway train never going back
Wrong way on a oneway track
Seems like I should be getting somewhere
Somehow I’m neither here nor there

Can you help me remember how to smile
Make it somehow all seems worth while
How on earth did I get so jaded
Life’s mystery seems so fade

I can go where no one else can go
I know what no one else knows
Here I am just drownin’ in the rain
With a ticket for a runaway train

And everything is cut and dry
Day and night, earth and sky
Somehow I just don’t believe it

Bought a ticket for a runaway train
Like a madman laughing at the rain
A little out of touch, little insane
It’s just easier than dealing with the pain

Runaway train never going back
Runaway train tearin’ up the track
Runaway train burnin’ in my veins
Runaway, but it always seems the same

/Soul Assylum/

Dziś zrobiłam moją pierwszą świecę. Ponieważ była robiona z myślą o konkretnej osobie starałam się nasycić ją odpowiednią mocą. Hmmm…w pierwszej chwili miałam zamiar wykorzystać okazję i użyć zaklęć przydatnych głównie mnie samej. Jednak nauczona doświadczeniem, że nie zawsze to wychodzi na dobre, Skoncentrowałam się na potrzebach (tak mi się wydaje) osoby dla której jest owa świeca. Świadkiem całego zdarzenia była Saga. Wiedźma z którą raz omal nie doprowadziłyśmy do katastrofy. Ale mniejsza o tamte straszne wydarzenia.
Najpierw sama zaklinałam roztapiającą się parafinę…w myślach nadawałam kształt słowom. Potem dołączyła Saga. Nagle w przypływie euforii ułożyłyśmy zaklęcie i natychmiast zapomniałyśmy kolejności wypowiadanych słów. Próbowałyśmy zanotować formułę która tak niespodziewanie wypłynęła z naszych ust jednak bez skutecznie. Trudno. Może kiedyś…
Następnie zaczęłyśmy barwić parafinę na głęboką czerń… Kiedy już barwnik się rozpuścił rozpoczęłam rytuał nasycania.
Wśród składników znalazł się
- rozmaryn (na miłość)
- płatki białej róży (na czystość i prawdziwość uczuć)
- płatki róży czerwonej ( na gorące serce)
- płatki róży błękitnej ( na szczerą przyjaźń)
- płatki róży purpurowej (na namiętność)
- liście brzozy ( na zdrowie)
- szczypta cukru ( by życie było słodkie)
- zapach opium ( by było pikantne)
i na koniec…
Saga rzucila krótko „Kropla Krwi”
Co powiedziała to się stało.
Rozcięłam palec na formie, przez zupełny przypadek. Krew spłynęła wprost do płynnej jeszcze parafiny…

Moc dwóch czarownic zawarta w czarnej parafinie…strach pomyslec co bedzie.

„(…)
You’re the only story that I never told
You’re my dirty little secret, wanna’ keep you so
Come on out, come on over, help me forget
Keep the walls from falling on me, tumbling in
(…)”

Can you hear them?
The helicopters?
I’m in New York
No need for words now
We sit in silence
You look me
In the eye directly
You met me
I think it’s Wednesday
The evening
The mess we’re in and
The city sun sets over me

Night and day
I dream of
Making-love
To you now baby
Love-making
On-screen
Impossible dream
And I have seen
The sunrise
Over the river
The freeway
Reminding
Of this mess we’re in and
The city sun sets over me

What were you wanting?
I just want to say
Don’t ever change now baby
And thank you
I don’t think we will meet again
And you must leave now
Before the sunrise
Above skyscrapers
The sin and
This mess we’re in and
The city sun sets over me

/P J HARVEY/

The sun is sleeping quietly
Once upon a century
Wistful oceans calm and red
Ardent caresses laid to rest

For my dreams I hold my life
For wishes I behold my night
The truth at the end of time
Losing faith makes a crime

I wish for this night-time
to last for a lifetime
The darkness around me
Shores of a solar sea
Oh how I wish to go down with the sun
Sleeping
Weeping
With you

Sorrow has a human heart
From my god it will depart
I’d sail before a thousand moons
Never finding where to go

Two hundred twenty-two days of light
Will be desired by a night
A moment for the poet’s play
Until there’s nothing left to say

/Nightwish/

choć staram się nie robić tego dla siebie. Wolę nie wiedzieć. W geomancji wyszło:

SŁODYCZ (DZIEWCZYNA): figura ta symbolizuje elegancję, słodycz i zmysłowość. Zapowiada wielkie sukcesy, zwłaszcza uczuciowe. Obiecuje, że życie stanie się wkrótce łatwiejsze i przyjemniejsze. Harmonia gwiazd wzmocni Twoją atrakcyjność. To dobry czas, by zainteresować się sztuką i twórczością, a także pokonać dotychczasową bierność i marazm.
UCZUCIA: Twoja atrakcyjność, wdzięk, i wszelkie przymioty zostaną wreszcie należycie docenione. Spotkania, flirty, a może nawet romantyczna, jak w starych romansach – miłość. Czułość, spokój i zaufanie. Nie musisz się lękać. Tym razem nie będzie żadnych burz i dramatów, ani zdrad nieoczekiwanych.

Ktoś chyba sobie ze mnie kpi!

I’m so tired, of playing
Playing with this bow and arrow
Gonna give my heart away
Leave it to the other girls to play
For I’ve been a temptress too long

Just…

Give me a reason to love you
Give me a reason to be ee, a woman
I just wanna be a woman

From this time, unchained
We’re all looking at a different picture
Thru this new frame of mind
A thousand flowers could bloom
Move over, and give us some room

Give me a reason to love you
Give me a reason to be ee, a woman
I just wanna be a woman

So don’t you stop, being a man
Just take a little look from our side when you can
Sow a little tenderness
No matter if you cry

Give me a reason to love you
Give me a reason to be ee, a woman
Its all I wanna be is all woman

For this is the beginning of forever and ever

Its time to move over… …

/Portishead-Glory Box/

azylu. Miejsca na ziemi tylko dla mnie. Kawałka nieba i trawy. Trochę surowej ziemi. Powietrza i deszczu. Potrzeba mi siły. Tylko trochę, malutko. By unieść codzienność. Ręce mdleją już od dzwigania szarości dnia.
Wyjadę na dzień lub dwa. Myśli pozbieram rozrzucone. Może poszukam straconych chwil…tych w których zaklęta jestem od lat. Może odnajde po drodze kawałki mojego rozbitego serca.

Dawno nie odczuwałam tak silnego pragnienia ucieczki jak dzis. Zatrzasnac wszystkie drzwi…

Chyba…

1 komentarz

czas w drogę. Zawsze trudno wyczuć dobry moment żeby odejść.
Właśnie…kiedy najlepiej powiedzieć dość i zamknąć za sobą drzwi? Ile błędów trzeba popełnić? Ilu szaleństw się dopuścić?
Jakich zaklęć użyć, by to wszystko znów zakwitło?
Popełniłam setki, tysiące, miliony błędów. Dopuściłam się miliardów szaleństw. Wywróciłam swój świat sto razy do góry nogami, zburzyłam kilometry mostów, przemierzyłam oceany czasu…i nic. Noc ciągle taka sama i ja ciągle taka sama. Jak ciemna strona księżyca…

Może to właśnie dobry moment by zamknąć za sobą drzwi? Zanim…znów komuś stanie się krzywda?

Nie chce to być ja.

„Dobranoc Mój Księżycu” …


  • RSS