maelen blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

Dojechalismy.
Nie udalo mi sie zrealizowac wielu planow jakie mialam w Polsce.
Ale i tak jest postep.
Druga Strona Lustra (DSL) przywitala nas deszczem i sloncem na przemian.
Dzis wszystko nas boli bo troche sie nadzwigalismy. ;)
Junior byl w szkole dzis.
Zapisac sie znaczy.
Szkola jest w barwach Hufflepuff. :)
Marudzil cala droge do szkoly. Mijajac uczniow tejrze, krzywil sie i mruczal pod nosem. Widzialam niezadowolenie na twarzy i obawe…
Mowilam mu, ze ma pelne prawo sie bac. Wszystko jest tu dla niego nowe.
Przywitala nas pani w recepcji (cos na ksztalt naszej sekretarki)
Przyniosla papier do wypisania i pomogla. Porozmawiala z Juniorem, popytala go troche o drobiazgi i pozartowala. Na koniec kiedy juz skserowala wszystkie nasze dokumenty. Powiedziala ze bedzie dzwonic w sprawie spotkania z Dyrektorem bo dzis juz go nie bylo. Odwrocila sie do Juniora i powiedziala „Welcome to Ireland”.
Kiedy wyszlismy ze szkoly Junior powiedzial „Fajna Pani”. I juz nie zamarudzil ani slowa cala droge do domu.
Oby koledzy tez go tak przyjeli. :)

Moldawska Mafia (MM) prawie sie nie odzywa.
Lazi za mna za to Naj (czyt. Nasz)
Przyssal sie i cos mi pierdzieli o jakims braterstwie dusz :/ Naj jest klientem naszego sklepu. Chyba go Cruciem potraktuje jak sie nie odczepi.
Kurdupel jeden.
Moze jest mily ale jak do faceta nie dociera ze nie mam ochoty na spotkania to chyba trzeba go Cruciem.
Ukrainska Mafia (UPA ;P) znow sie robi cieplutka.
A dajcie Wy mi wszyscy swiety spokoj!
Lucius zaczyna punktowac u Juniora. Nie wiem jak ale jakos ostatnio Junior czesto powtarza, ze juz „nie nielubi go az tak bardzo” ;) Spike’a zato cos nie trawi…;) ale lepiej Spike’a niz Lu. :)

Wypisuje aplikacje.
Rece bola.
Dzis wolna nocka. Moze sie wyspie.
Z kasa krucho, ale juz jestem w domu.
Brakuje mi kociarow. Brakuje mi Niunki. Brakuje mi przyjaciol. Tych starych i sprawdzonych…

Tesknie, zmeczona juz tym jestem.

Tesciowa moja po Św. pamięci mugolskim moim mężu, sprawia same problemy. Zabroniła całej rodzinie kontaktowania się ze mną, zabrała klucze do mieszkania Oskara i natrzaskała zadłużenia. Nie płaci tam czynszu od dwóch miesięcy. A jeszcze dojdzie rachunek za wodę i elektryczność.
Nie lubie mugolskich teściowych bardzo.
Jej własny syn (najstarszy) określił ją mianem kumoterki diabła. Stwierdził, że szatan tylko jest w stanie się z nią zaprzyjaźnić. Moja teściowa ma tendencję do siania zamętu i skłócania nawet najbardziej stabilnych związków.
W przypadku moim i mojego mugolskiego męża udało jej się bez problemów.
Źle o niej pomyślałam.
Przez moment. I zaraz sie zreflektowałam.
Pamiętam jak to sie skończyło ostatnim razem.
Nie wolno źle myśleć o ludziach.
Niech zatem moja mugolska teściowa zabierze sobie wszystko. Niech odbierze jedynemu synowy swojego nieżyjącego syna wszystko co jeszcze można mu odebrać. To już są drobiazgi. Najważniejsze – Ojca – zabrała mu już dawno temu.
Przez wszystkie te lata zapomniała, że Oskar wogóle miał syna. Przypomniało jej się dopiero kiedy Junior szedł do komunii. Niewypadało.
Potem znowu zapomniała.
Mam nadzieję, że zapomni o nas na dobre.
W poniedziałek wracamy do Schowka na miotły.
Nie moge się doczekać.
Junior troche mniej, bo musi iść do szkoły ;P

Ten tydzień wypełniony był po brzegi. Załatwianie spraw i spotkania…
Wczoraj udało mi sie spotkać z dwoma starymi kumpelami.
Jedna jest Charłakiem, druga przypomina TONKS. Nie, TONKS była bardziej zrównoważona. :)
Miał dołączyć Mugol…
Napisał mi sms’a że jednak nie da rady.
W sumie. Tak czesto bywam w Polsce, ze moze sobie ten raz odpuscic no nie?
Moze i lepiej. Mnie ciagle zalezy. Moze wszystko by wrocila a nie chcialabym.
Musze sie od niego uwolnic.
Tylko, zle mi.
Kochalam go. A ja nie umiem kochac. Wiec jesli juz cos takiego sie stanie to powinno sie dbac o to. Ale nie moglam tylko ja o to dbac…
Snilo mi sie, ze powiedzial, ze znalazl sobie kogos i jest szczesliwy.
(To pewnie po wczorajszej rozmowie telefonicznej z Małą – To w jej życiu się wydarzyło)
Poczułam się złamana.
Mugol wyglądał tak jak kiedyś. Dawno temu. Miał te swoje długie kręcone bląd piórka…
To pewnie efekt (zapomniałam jak sie to nazywa) współczulny (?)
Mała ma rozwalony związek a ja mam za nią złamane serce.
Potem przyśniła mi się Ukraińska Mafia.
Dawno mi się nie śniła.
Ukraińska Mafia przytuliła mnie i było mi ciepło. A momo to czułam się smutna. Ukraińska Mafia nie powinna mnie przytulać. Nawet we śnie.
Ukraińska Mafia miała na sobie granatowy sweter, bardzo szorstki w dotyku i bardzo dobrze mówiła po Polsku. (!) Zaznaczyć trzeba, że na codzień Ukraińska Mafia rozumie co 20 słowo po polsku i co 50 po angielsku. Za to płynnie włada językiem rosyjskim.
Nie wiem czy to cos znaczy, czy to tylko moje jakieś ukryte pragnienia wychodzą ze mnie i straszą mnie po nocy.

Miałam odpocząć. Jestem zmęczona. Chcę do domu. Do Zielonej Wyspy.
Kiedyś tu wrócę, na Grimmauld Place. Ale mój dom zawsze będzie już tam.
Po Drugiej Stronie Lustra.

Stanęłam dziś na progu mojego starego Grimmauld Place…
Zaniemowiłam.
Na Grimmauld Place trwa REMONT!
Powoli postępuje, ale jednak do przodu.
A co najdziwniejsze…kolorki jakie pojawiają sie na ścianach i podłogach są zdecydowanie …slytherinskie…:]


  • RSS