maelen blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2009

3 komentarzy

‚Luciusu! Ratuj…’ – jeknela Mae z rozpacza, kiedy po raz kolejny jej laptop wylaczyl sie bez ostrzezenia, niszczac bezpowrotnie efekty jej pracy.
‚A moze juz pora przeprosic sie z piorem, pergaminem i inkaustem?’ – mruknal uspokajajaco Malfoy, podsuwajac jej pod nos kubek napoju niepokojaco pachnacego cynamonem i wanilia…

Wlasnie, smietnik mi sie tu zrobil i Lucius mnie oswiecil, ze to miejsce dla niego i Maelen, a nie dla jakichs mugolskich wypocin.
Na sprawy mugolskie miejsce jest po Drugiej Stronie Lustra
Juz sie krzywi, ze jakis Wampir smie tu zagladac i mieszac sie w nasze sprawy.
Nie wiem czy kiedykolwiek obaj panowie przyjma do wiadomosci, ze sa nieodlacznym elementem mojego zyca.
I ze nie moge zrezygnowac z zadnego z nich. :)
I jeszcze, ze pojawil sie przeciez Jareth.
To nic, ze jest w innym swiecie.
Nie wpada na kawke jak wyzej wymienieni to co? Nie ma zagrozenia?
Hmmm… chyba powinnam ich obydwu oswiecic ;>
Tymczasem wracam do mugolskich spraw.
O ktorych przeczytac mozna…gdzie indziej.

Doleciec dolecialam, tego samego dnia.
Mala widzi na oczy. A mnie sie nic nie chce.
To chyba ta wiosna. Bo u nas juz stokrotki widac w trawie. :)
Chce cos zmienic.
Znowu.
Rany, czy to sie nigdy nie zmieni?
Mugol wyznal mi dzis, ze nawet weekendy spedza w pracy.
Zalosne.
Przeciez, wzial sobie za zone te, ktora kochal od zawsze. Z nia chcial byc, z nia ma syna, dla niej zostawil mnie po 6 latach…
(On twierdzi, ze to ja zostawilam jego…dla Irlandii. Hmmm…poniekad ma racje, ale mogl byc ze mna tutaj…mogl byc ze mna nadal, mimo wszystko…)
Nie rozumiem wiec dlaczego teraz od niej ucieka?
Od swojego syna, przedewszystkim!
Nie zal mi go. Sam wybral swoja droge. Inna niz moja.
Moja moze jest nawet bardziej zawila niz jego, ale zato pelna przygod! :D
Po co ja z nim wogole rozmawiam po tym wszystkim? Przeszlosc ma zostac przeszloscia.
Nie czas na sentymenty, poki krew w zylach krazy, poki sie zyje. Trzeba isc do przodu, po nowe przygody ;P
Po nowe doswiadczenia.
Rozsadniej dokonywac wyborow, ale zyc!
Dalej pelna piersia. Nie dac sie uplywowi czasu.
Zaczelam dokonywac prob ustalania priorytetow. :D
Zatem po pierwsze:
- rozwiazac sprawe ESB raz na zawsze
- wyjsc z debetu na koncie
- zmienic mieszkanie
- zmienic prace
Nie wiem czy te dwa ostatnie sa ustwione prawidlowo ale sa bardzo ze soba polaczone.
Niemal rownie wazne.
I tyle na dzis…tylko, ze jakos nic mi sie nie chce ;P
Niedziela, juz po urlopie, dzis dzien wolny a jutro znow do Tesco…


  • RSS