maelen blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2011

Curse

1 komentarz

‚To klatwa jakas!’ – wiedzma padla na lozko – ‚Ile mozna chorowac??!’
Lucius pokrecil tylko glowa i kontynuowal parzenie herbaty.
Sowa do Severusa wyleciala godzine temu z zamowieniem po kolejna dawke eliksiru pieprzowego.

‚Wyglądasz jakoś inaczej’ – zauważył Lucius – ‚I nie chodzi mi bynajmniej o ten chaos, na twojej głowie wywołany wichurą’
Wiedźma stała wyprostowana, na obszernym tarasie przylegajacym do jej apartamentu na najwyższym piętrze, z tajemniczym usmiechem i odetchnęła głęboko
‚Nie czujesz jak pachnie powietrze?’ – zapytała zamykając oczy i oddychajac głeboko.
Wiatr szalał wokół nich, szarpał ich ubrania, wdzierał się pod okrycia, wył i zawodził niczym potępiona dusza.
‚Pachnie tak, jak wtedy gdy spotkalismy sie pierwszy raz’
‚Tak, to bardzo romantyczne’ – powiedział Lucius – ‚Czy moglibyśmy jednak wejść juz do środka?’
Spojrzała na niego i parsknęła śmiechem.
Długie włosy czarodzieja były jak żywe, unosiły się i opadały i co najzabawniejsze – sterczały we wszystkich kierunkach, tworząc gigantyczną aureole wokól głowy i kompletnie zasłaniając mu twarz…


  • RSS